Magazyny pełne sztuki

Magazyny pełne sztuki
Sztuka większości z nas kojarzy się z galeriami i muzeami. Jednak od pewnego czasu coraz częściej i śmielej pojawia się w przestrzeniach publicznych, hotelach, restauracjach, a nawet miejscach pracy.

Nie bez znaczenia jest tu rola, jaką odgrywają największe polskie marki angażujące się w jej promocję. Banki, towarzystwa ubezpieczeniowe, największe korporacje, ale i mniejsze firmy coraz chętniej wpisują promocję sztuki i kultury na stałą listę swoich działań CSR. To sprawia, że wystawy, wernisaże, pokazy filmowe i teatralne wychodzą z sal muzealnych czy kinowych i pojawiają się w coraz mniej dla nich oczywistych, a przy tym bliższych ludziom miejscach – na ulicach, w parkach, centrach handlowych i biurach.

Artystyczne nieruchomości

Również na rodzimym rynku nieruchomości coraz częściej pojawiają się firmy, które wspierają artystów i promują sztukę w najróżniejsze sposoby – wprowadzają ją do swoich biur, ale i do przestrzeni publicznych. Jednym z takich przykładów jest plenerowa galeria „Art Walk”, stworzona przez Ghelamco i fundację Sztuka w Mieście przed biurowcem Warsaw Spire – jednym z flagowych projektów dewelopera w Warszawie. Powstała ona na dostępnym dla wszystkich, również zrealizowanym przez inwestora, placu miejskim. Na specjalnie zaprojektowany pasaż wystawienniczy składa się 20 „segmentów” – każdy z oknem, przez które można podziwiać wewnętrzną wystawę.
Innym przykładem jest oddany do użytku niewiele ponad 3 lata temu stołeczny biurowiec Q22. Ściany klatki schodowej budynku są ozdobione dziesięcioma muralami. Zostały one wykonane na zlecenie jednego z najemców – firmy Deloitte, która tym sposobem chciała zachęcić swoich pracowników do zdrowego trybu życia i korzystania ze schodów zamiast wind. Murale inspirowane Warszawą – jej symbolami oraz charakterystycznymi miejscami, takimi jak np. plac Zbawiciela, Centrum Nauki Kopernik, Bulwary Wiślane czy Kępa Potocka, wykonało sześciu ilustratorów.

Niecodzienna inspiracja

O krok dalej poszło 7R. Magazyny realizowane przez dewelopera stały się inspiracją do stworzenia kolekcji grafik.
– Sam pomysł to wynik prywatnego spotkania i moich rozmów z wybitną krakowską artystką Anną Sobol-Wejman. To ona, wykorzystując swoją artystyczną ciekawość, zainteresowała się nowymi obiektami pojawiającymi się w przestrzeni, jakimi są nasze magazyny. Chęć zobaczenia i dotknięcia czegoś nowego, co mogłoby być inspiracją i znaleźć ujście w jej twórczości, sprawiła, że zaciekawiła ją ich forma, której postanowiła dać nowy, artystyczny wymiar – wyjaśnia Tomasz Lubowiecki, Prezes Zarządu 7R SA.
– 7R zafascynowało mnie swoją niezwykłością na tle naszego przemysłowego krajobrazu. Z tej fascynacji powstało 21 grafik wykonanych techniką akwaforty. Inspiracją była lapidarność formy, kolorystyka, skala, a zarazem funkcjonalność rozwiązań architektonicznych – dodaje Anna Sobol-Wejman, autorka cyklu grafik pod nazwą 3x7R.
Kolekcja, jak sama nazwa wskazuje, składa się z trzech części. W skład każdej z nich wchodzi siedem grafik.

Na rodzimym rynku nieruchomości coraz częściej pojawiają się firmy, które wspierają artystów i promują sztukę – wprowadzają ją do swoich biur, ale i do przestrzeni publicznych.

– W momencie, kiedy grafiki wyszły spod ręki artystki, zastanawiałem się jak je wykorzystać. Wtedy pojawił się pomysł połączenia obu projektów – budowania magazynów ze sztuką. Dlatego chcemy wykorzystać przestrzeń naszych obiektów jako miejsce dla sztuki i właśnie w jednym z magazynów zorganizować wernisaż prac. Obiekty biurowe czy galerie handlowe to przestrzeń łatwo dostępna i coraz częściej wykorzystywana do promowania sztuki. Natomiast jeśli spojrzymy na magazyny jako coś niedostępnego dla większości ludzi, to, zapraszając ich do nich i jednocześnie umożliwiając im obcowanie ze sztuką, dokonujemy czegoś przełomowego – uważa Tomasz Lubowiecki.
Magazyny wydają się idealnym miejscem do prezentacji dzieł sztuki. Przestrzeń, która je tworzy – prostota i czystość formy – powodują, że oglądający nie jest rozpraszany, a sztuka może znaleźć się w centrum uwagi. To, jaki oddźwięk będzie miał pierwszy wernisaż, niejako zdeterminuje losy całego projektu.
– W głębi serca wierzę i mam nadzieję, że ten jednorazowy projekt stanie się wydarzeniem cyklicznym. Moim marzeniem jest oddanie naszych przestrzeni również do dyspozycji innych artystów, w wielu formach artystycznych i różnych obiektach 7R w Polsce – mówi Tomasz Lubowiecki.

TEKST: Marta Białowąs

Written By
More from admin

Rynek pełen wyzwań

Dynamiczny rozwój sektora magazynowego wymusza na deweloperach i generalnych wykonawcach zmiany w...
Czytaj dalej